Marek Molicki (30Ton): Koncert w Trójce

 

Zagrać w studio im. Agnieszki Osieckiej to niewątpliwie zaszczyt. Magia tego miejsca udziela się właściwie każdemu występującemu tam artyście. Koncerty w rozgłośniach radiowych nie są czymś nowym, jednak występ w Trójce zawsze jest inny. Takie radio jest tylko jedno i tylko w Trójce panuje tak niepowtarzalna atmosfera. Oczywiście jest to zasługą wielu wspaniałych dziennikarzy, którzy przez lata tworzyli legendę radia, a teraz sami są legendą i niedoścignionymi wzorami dla młodszych kolegów po fachu. Nazwisk wymieniać nie trzeba.
Klimat i atmosfera studia III Programu Polskiego Radia udzielił się zespołowi Artrosis, a w szczególności wokalistce Medeah. Od razu należy zaznaczyć, że płyta "Koncert W Trójce'" jest dokładnym zapisem tego co działo się w czasie koncertu. Artyści i wydawca zrezygnowali z poprawiania materiału, co oczywiście ma plusy i minusy. Choć tych ostatnich jest tak niewiele, że nie wpływają na całość. Osobiście wolę płyty koncertowe bez poprawek. Jakiekolwiek poprawianie koncertu w studio można porównać do operacji plastycznych. Niby wygląda się lepiej, ale z naturą nie ma to nic wspólnego. 
"Koncert W Trójce" jest płytą która pokazuje prawdziwe oblicze Artrosis, jednego z ciekawszych polskich zespołów zaliczanych do nurtu muzyki gotyckiej. Jeśli Medeah odczuwała na początku tremę (co z reszta nie jest dziwne) to to słychać. Właściwie każdy utwór ma inne zabarwienie emocjonalne, w każdej kompozycji dzieje się bardzo dużo. 
W czasie tego koncertu, Artrosis zagrał utwory, których wcześniej nie grał na koncertach, pewne kompozycje zabrzmiały inaczej, bo jak mówi sama wokalistka, ten koncert miał być inny od pozostałych. I jest inny. Pierwszy raz usłyszałem koncert Artrosis wolny od problemów technicznych. Niewątpliwie duża w tym zasługa Mistrza Konsolety - Wojciecha Przybylskiego. 
"Koncert W Trójce" to niewątpliwie pozycja obowiązkowa dla fanów zarówno zespołu jak i muzyki gotyckiej. Nikt zawiedziony nie będzie. 

 

Powrót