Inez Horowitz: Fetish

 

Zespół na swojej najnowszej płycie pt."Fetish" bardzo mile mnie zaskoczył! Niby ta sama grupa, a jednak o ileż inna muzyka! Brak tutaj monotonii towarzyszącej poprzednim albumom. Słychać, że muzycy poszli naprzód, rozwinęli się szukając nowych rozwiązań muzycznych i znaleźli je!
W utworach słychać przestrzeń. To inny świat. Tak bliski, a jednak nierealny. Kiedy zamykam oczy widzę wierzchołki gór przyobleczone w chmury, przebija je słońce, w oddali słychać potok, a ja boję się oddychać, żeby nie zagłuszyć któregoś dźwięku. Są takie piękne! Zadumana, nie mogę się odnaleźć, w normalnym świecie. Wracam tam znowu i trwam.
Reasumując, "Fetish" jest dużym krokiem naprzód. Potwierdzeniem niebywałej klasy Artrosis - fenomenu na krajowej scenie.

 

Powrót