Alembix (XL): Fetish

 

Skłamałbym, gdybym powiedział, że słucham tzw. muzyki gotyckiej - owszem, zdarza mi się, ale bez przesady. Prawdą nie byłoby też, gdybym stwierdził, iż jestem fanem Artrosis. Jakoś wcześniejsze dokonania płytowe tej grupy nie zrobiły na mnie wrażenia, nawet więcej: im późniejsza płyta, tym wydawała mi się gorsza od poprzedniej. A ostatni studyjny album "Pośród kwiatów i cieni" wywoływał we mnie nie dającą się odpędzić senność. W związku z tym nie oczekiwałem po "Fetish" niczego dobrego. A tu proszę - człowiek uczy się całe życie. "Fetish" to naprawdę bardzo zgrabna i ładna muzyka. Moim skromnym zdaniem najlepsza, jaką do tej pory nagrali Medeah i spółka. To, co wcześniej drażniło, na "Fetish" świetnie ze sobą współgra: śpiew Medeah, automat perkusyjny, klawisze. To już nie jest żaden gotyk (zresztą sam zespół stara się unikać takiego zaszufladkowania) a tym bardziej metal. Artrosis zdecydowanie stara się łamać konwencje stylistyczne, czego dobrym przykładem jest kawałek "Zniewolona myśl", przywołujący na myśl scenę industrialną (tak, tak!). Oczywiście, będzie wielu malkontentów, że to już nie gotyk, że delikatnie, że brak metalowych riffów. Cóż, jeśli im tego trzeba do szczęścia, to krzyżyk na drogę. Ja tam posłucham sobie "Fetish" jeszcze raz...
Płyta zawiera dodatkowo trzy bonusy oraz - dla szczęśliwych posiadaczy komputerów - prezentację multimedialną i teledysk do utworu "Prawda".

 

Powrót